niedziela, 31 marca 2013

31.03.2013r

Siła spokoju


Czasami szkoła skłania mnie do swego rodzaju refleksji. Czasami chodzi o religię, sztukę bądź psychologię. Co dziwne ostatnio temat, który skłonił mnie do rozważań jest w pewnym sensie błahy. "Czym kierujesz się w życiu-sercem czy rozumem?" głosił tytuł. Niby nic ważnego, nie wartego zastanowienia. W pewnych momentach właśnie tak mało istotne tematy potrafią nadać wiele sensu w doczesnym życiu. Po kilkunastu minutach lekcji mieliśmy napisać czym my się kierujemy. Siedziałam i patrzyłam się w pustą kartkę, zadając sobie multum niepotrzebnych pytań. Tak właściwie czy w ciągu kilku minut jesteśmy zdolni do analizy naszego życia oraz zachowań, które jednoznacznie dadzą nam odpowiedź na zadane pytanie? Szczerze wątpię. Rozum bez serca pozbawiony by był uczuć, a serce bez rozumu, było by ślepe i łatwowierne. Więc czym kierujemy się w życiu? Tą specyficzną granicą miedzy tymi dwoma zjawiskami. Niekiedy skłaniamy się do jednej z nich, lecz nigdy nie jesteśmy do końca oddzieleni od drugiej.

Osobiście znieczulam serce rozumem. Kiedy widzę ból i smutek innych, rozum  bierze górę nad uczuciami. Staram się brać wszystko na zimno. Daje mi to klarowny obraz sytuacji. Pojawia się chłodna kalkulacja, która daje lepsze efekty niż impulsywne i nieprzemyślane działanie. Przewiduje konsekwencje spowodowane moimi decyzjami. Można by mi zarzucić brak spontaniczności, lecz czasami swego rodzaju chłodność potrafi uratować życie.

Jednak proszę Was o zastanowienie się nad tym zagadnieniem. Jeśli jakaś osoba zaczepiła by Was podczas spaceru, co byście odpowiedzieli? Pierwsza myśl. przebłysk prawdy. Jaka by była odpowiedź?

Trochę minęło od czasu kiedy ostatnio tutaj pisałam. Czuję się źle, ze świadomością, że zaniedbałam bloga. Jednak brak mi motywacji, nie umiem ubrać uczuć i myśli w słowa, które są niezbędne do pisania. Mam nadzieję, że jednak będzie co raz lepiej.
Pozdrawiam
Vivenn